Radosław Romanik, znany od lat jako "Dziadek", oficjalnie zakończył kolarską karierę rok temu, ale - jak przyznał - nie może żyć bez ścigania. W tym sezonie 43-letni zawodnik wziął udział w kilku imprezach i zawsze był w czołówce.
Mieszkający w wybudowanym przez siebie domu w Chełmsku Śląskim najstarszy kolarz polskiej elity ubolewa, że sezon już się zakończył. - Szkoda, że jesienią nie ma w kraju wyścigów, bo ciągle jestem w gazie - powiedział.
Radosław Romanik zajął 6. miejsce w wyścigu Szlakiem Walk Majora Hubala (2.2). Zwyciężył Tomasz Kiendyś (CCC Polsat Polkowice).
W dwudniowych zawodach (28-29 sierpnia) obok Romanika w drużynie DHL - Author wystartowali Marcin Urbanowski, który zajął 13. miejsce oraz 18. Konrad Czajkowski.
Radosław Romanik został zwycięzcą 13. "Kolarskiego Wjazdu Kowary-Okraj", który miał miejsce 15 sierpnia.
Blisko 200 zawodników stanęło przed morderczą próbą wspinaczki wprost z kowarskiej starówki na wysokość 1046 m n.p.m. do malowniczo położonej wioski Mala Upa na Przełęczy Okraj.